Przyciski

środa, 7 listopada 2018

Moschino x H&M – Co kupić, gdzie i kiedy?


Jeszcze kilka lat temu ten post wyglądałby zupełnie inaczej. Bez wątpienia zaczynałby się od mojej listy zakupów i planu na kolejny dzień, który rozpocząłby się dla mnie bardzo wcześnie. Tym razem nie będę jednak stać pod sklepem przy ulicy Marszałkowskiej. Co więcej o godzinie 9.00 nie będę również siedzieć przed ekranem komputera. Dlaczego kiedyś miałabym zupełnie inne plany na 8 listopada 2018 roku? Wszystko za sprawą kolekcji Moschino x H&M wokół której nie przeszłabym obojętnie. Tym razem to właśnie Jeremy Scott przygotował kolekcję dla szwedzkiej sieciówki. Dla przypomnienia kilka informacji, które przybliżą postać obecnego dyrektora kreatywnego Moschino.



Jeremy Scott urodził się w Kansas City w Missouri. W 1996 roku ukończył projektowanie mody w Pratt Institute. Niedługo potem przeprowadził się do Paryża, gdzie zadebiutował ze swoją marką Jeremy Scott. Przez lata zdobył ogromne uznanie zarówno wśród designerów, jak i gwiazd, które chętnie noszą ubrania i dodatki z jego kolekcji. Dziś Jeremy Scott jest ikoną popkultury, a jego wzory i projekty są rozpoznawane na całym świecie. W 2008 roku połączył siły z marką Adidas i wypuścił na rynek linię odzieży sportowej oraz obuwia, o której natychmiast zrobiło się głośno. Jego projekty od razu stały się hitem wśród fanów ekskluzywnego streetwearu. W październiku 2013 roku Jeremy Scott został dyrektorem kreatywnym Moschino i tchnął w prestiżową markę odrobinę amerykańskiego luzu. Zaledwie dwa lata później w Teatrze Chińskim Graumana w Hollywood odbyła się premiera filmu dokumentalnego „Jeremy Scott: The People’s Designer”. Tego samego dnia Jeremy Scott – jako pierwszy projektant mody – zostawił odciski swoich dłoni w słynnej Alei Gwiazd. Na początku 2018 roku potwierdzono, że Jeremy Scott stworzy z marką Moschino ekskluzywną kolekcję dla H&M.



Jeremy Scott przez lata zdążył już przyzwyczaić wszystkich do swojego oryginalnego stylu. Jego inspiracje popkulturą są mocno przerysowane, ale przez to też wyjątkowo charakterystyczne. Projektów Jeremiego Scotta po prostu nie da się pomylić z niczym innym. Do tej pory dzięki niemu mogliśmy podziwiać chociażby kolekcje zdominowane przez: lalkę Barbie, logo McDonald’s, a także wiele bajkowych postaci. Te ostatnie znajdziemy również wśród propozycji przygotowanych wspólnie z H&M. Tym razem nie będą to Atomówki, Spongebob, Simpsonowie, ani bohaterowie Looney Tunes. Zamiast nich na ubraniach i dodatkach zobaczymy bohaterów Disneya – Myszę Miki i Minnie, Kaczora Donalda i Daisy, Goofiego i Klarabellę oraz Pluto. Moschino to jednak nie tylko bajkowe printy. W kolekcji znajdziemy też linie zdominowane przez czarną skórę, propozycje ozdobione złotymi łańcuchami, wzór z płytami CD, a także tak typowe dla mody streetowej elementy jak dresy i ubrania z jeansu.  Na szczególną uwagę zasługują tu przede wszystkim dodatki – biżuteria w rozmiarze XXL, np. grube łańcuchy w złotym kolorze, oryginalne torebki w nietypowych kształtach, a także wiele logowanych gadżetów – szelki, skarpety, etui na telefon, a nawet opaska do spania.



Sama kolekcja to jednak nie wszystko. Potrzebny jest też plan, który umożliwi zdobycie upragnionych modeli. W końcu jeszcze niedawno nawet wczesna pobudka nie była gwarancją, że uda nam się kupić wybrane rzeczy. Tym razem jednak H&M chce dać szansę większej ilości klientów i wprowadza limity, które obowiązywały między innymi kiedy robiłam zakupy z kolekcji Lanvin i Versace, a których zabrakło chociażby podczas premiery Isabel Marant, Alexander Wang i Balmain. Ustawiając się pod sklepem przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie lub pod butikiem w Galerii Krakowskiej w Krakowie, bo w tych dwóch miejscach kolekcja będzie dostępna stacjonarnie w Polsce, każdy otrzyma kolorową bransoletkę. Jej odcień będzie oznaczał godzinę rozpoczęcia zakupów. 30-to osobowe grupy klientów będą miały po 15 minut na zakupy. Każdy będzie mógł kupić maksymalnie jedną sztukę każdego produktu. Dotyczy to wszystkich elementów kolekcji. Zakupy w sklepach stacjonarnych rozpoczną się o godzinie 8.00. 



Jaki związek ma ten post z moją dzisiejszą stylizacją? Może jedynie taki, że torebkę z charakterystycznymi złotymi literami wolałam schować do siatki, żeby nie rzucała się za bardzo w oczy. Staram się w końcu nie być przesadnie na czasie. Jednak jeżeli już miałabym się zdecydować na zakup czegoś z kolekcji Moschino x H&M, to numerem jeden byłby dla mnie pasek właśnie ze wspomnianymi literkami układającymi się w nazwę domu mody. Ten klasyczny wzór, który pojawia się w regularnych kolekcjach od lat, bez wątpienia można potraktować jako inwestycję. Pomimo, że jego cena jak na standardy H&M nie należy do najniższych, to jednak porównując ją z tymi, które za podobne paski trzeba zapłacić w sklepie Moschino, zaczyna wydawać się nawet okazyjna. A ty masz już swoją listę zakupów na jutrzejszy dzień, czy tak jak ja masz zupełnie inne plany?



Sweter ze sznurowaniem – FREE PEOPLE
Sweter z napisami – ACNE STUDIOS
Spodnie – H&M
Torebka – MOSCHINO
Siatka – MARKS&SPENCER
Buty - UTERQUE

3 komentarze:

Dziękuję za komentarz