Przyciski

poniedziałek, 9 maja 2011

BUTY Z PRZERWĄ W OBCASIE à la ALEXANDER WANG

Długo zastanawiałam się nad zakupem tych butów. Po podjęciu decyzji jeszcze dłużej czekałam aż dojdą. Dziś uradowana paczką bardzo się rozczarowałam po jej otworzeniu. Buty ogólnie są wykonane w porządku, ale podeszwa jest przyklejona beznadziejnie, a momentami nawet wcale. Jutro czeka mnie wizyta u szewca, który będzie się musiał tym zająć. Mimo wszystko oczywiście nie zniechęcę się do zakupów na ebayu.

I've been hasitating before i bought these shoes. After I made my decision I waited very long before they were delivered. Today I was very disappointed when I got them. Basicaly, shoes are fine, but sole is attachted very badly and sometimes even not at all. I'll go to shoemaker to fix it. Either way I am not going to discourage from shopping on ebay.


42 komentarze:

  1. Idealne ! :)


    nowy post: zapraszam serdecznie:
    www.made-vogue.blogspot.com
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  2. wiesz, zawsze można chodzić w takich ;p na pewno będziesz inspiracją innych :) pozdrawiam :):P

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na zestaw z nimi! ;) A z butami z ebaya niestety tak bywa.. sama raz miałam wpadkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda, ze sałabe wykonanie, ale sam efekt mmm wyglądają super!

    Pozdrawiam,
    rudsini.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. w tym przypadku oryginał bardziej do mnie przemawia, ale cena...
    mam nadzieję, że szewc da radę! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. no no, robią wrażenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie dość, że wadliwe to jeszcze brzydkie..
    No i przydałaby Ci się zmiana fryzury, strasznie nudną masz teraz, takie oklapnięte i ulizane.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. mhmm ciekawe ale faktycznie wykonanie dość słabe ... a co do zakupów internetowych ... jest ryzyko jest zabawa! ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Ms. BitterSweet w pełni się z Tobą zgadzam. Poza tym na tyle transakcji to dopiero pierwsza nieudana, a pewnie szewc to załatwi i będzie po sprawie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasami się tak zdarza ja też ostatnio byłam niezadowolona z zamówienia ale cóż:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ile takie cudeńsko kosztuje?

    OdpowiedzUsuń
  12. niecałe 150zł z wysyłką

    OdpowiedzUsuń
  13. no ale i tak wyglądają obłędnie!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Aaa! Wyprzedziłaś mnie :D też je chciałam :D!

    OdpowiedzUsuń
  15. no nie powiem, oryginalne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. idealne :D
    Pozdrawiam Julka :)
    mylifeisbrilliant-julka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyglądają bardzo oryginalnie! Ogólnie fajny kształt i te łańcuchy. Ta luka między obcasem to właśnie to niesklejone miejsce czy tak ma być?

    OdpowiedzUsuń
  18. Luka ma być. Podeszwa składa się z dwóch warstw i to one były źle sklejone, ale dziś buty oddałam do szewca i za tydzień będą gotowe.

    OdpowiedzUsuń
  19. ooo, też się na nie czaiłam, a właściwie nadal się czaję, tylko ja chciałam panterkowe ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. wyglądają bardzo oryginalnie : ) ciekawe jak się będą prezentowały na nogach : )

    OdpowiedzUsuń
  21. Szewc da radę! Bardzo fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Aaaaa, świetne!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. o mamo , są genialne! Jak Ty wynajdujesz takie cudowne rzeczy za małe pieniądze!!!!!!!! *_* :D

    OdpowiedzUsuń
  24. almaa. sama jestem czasami zaskoczona rzeczami, które udaje mi się znaleźć na ebayu

    OdpowiedzUsuń
  25. haaa, tez do mnie ostatnio przyszły takie:) tylko, że w panterke:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja w ogóle nigdy nie widziałam takich w panterkę, a szkoda, bo ciekawych cętkowanych butów szukam od dawna

    OdpowiedzUsuń
  27. wiesz ... zazwyczaj powstrzymuje sie od negatywnych komentarzy ale tym razem nie potrafie.. te buty to totalna podrobka kozakow "Kori" Alexandra Wang'a. Nie dziwie sie ze sie rozwalaja, zaloze sie tez ze sa mega niewygodne. Nie wolalabys uzbierac troszke wiecej i kupic "real thing"? Nie jest to osobisty atak na Ciebie, poprostu pisze to jako posiadaczka oryginalnej wersji kozakow i oryginalej torby Rocco A Wanga (ktora tez masz - z etorebki), oraz innych jego projektow.. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Po tytule możesz wywnioskować, że doskonale o tym wiem. Nie kupuję rzeczy dla metek, więc nie będę przepłacać, bo mam inne wydatki. Torebkę mam z ebaya, a nie etorebki. Ja też nie lubię pisać negatywnych komentarzy dlatego nie piszę nic na Twoim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  29. No to wszystko jasne :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. a tak nawiasem.. w ktoryms poscie narzekalas, ze wszedzie widzsz dziewczyny noszace ta sama torebke co Ty (tzn kopie Rocco A Wanga) i ze dzieki temu odechcialo Ci sie jej nosic.. Pomysl jak czuje sie osoba, ktora ma oryginal i widzi wszystkie te inspirowane podrobki.. Nie pisze tutaj o sobie bo tu gdzie mieszkam nie widuje zadnych torebek A Waga oprocz swoich.. A fakt, ze a szafiarkach nie komentujesz ani nie glosujesz na stylizacje - zauwazylam juz dawno, teraz juz wiem czemu :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie wiem jak się czuje, bo mi metka jest obojętna. Nieważne czy kupię coś w lumpexie, a potem jest to w sieciówce czy na jakiejkolwiek innej zasadzie to zwyczajnie w moim mieście nie ma zainteresowania modą i coś musi być na prawdę popularne żebym mogła to zobaczyć u innych i zaczyna mnie nudzić. Torebka a la Wang też już chyba się znudziła, bo znów widują ją tylko na swoim ramieniu. Na szafiarkach nigdy nie głosowałam, bo szkoda mi na to czasu, mam konta na wielu stronach. Najczęściej komentuje na blogach, więc nie tłumacz sobie, że te negatywne oceny dotyczą wszystkich. Przepraszam jeżeli tak Cię uraziło to co napisałam, bo nie chciałam żeby Ci to sprawiło przykrość czy zdenerwowało. Zwyczajnie nie jestem z grupy docelowej Twojego bloga i nic poza.

    OdpowiedzUsuń
  32. Z tym "jak sie czuje" to byla tylko przenisnia.. Ja jak widze na czyims ramieniu kopie torby to zazwyczaj ignoruje ten fakt bo mi krzywdy nikt nie robi. Tym bardziej jesli jest to niepracujaca studentka albo osoba nieswiadoma faktu ze nosi zainspirowana torbe.. Moj komentarz zamiescilam bo bylam zdziwiona widzac kopie butow, tego sie nie spodziewalam. .! Co do grupy docelowej... Nie mam takiej :) bo blog to dla mnie zabawa a nie sposob na wypromowanie sie. Absolutnie nie potepiam osob dla ktorych jest, kazdy robi w zyciu to co go cieszy I inspiruje. Na Twoim miejscu w planie marketingowym :) uwzglednilabym chociaz male angazowanie sie w taki portal jak szafiarki. Wiem ze szkoda Ci czasu, ale sa tam dziewczyny, ktore poswiecaja czas na Twoje stylizacje, komentuja I glosuja na nie. Jestem pewna ze znajdziesz na portalu stylizacje ktore sie Tobie spodobaja I warto oddac na nie glos, nie pisze tutaj o swoich :)
    Tak jak napisalas, jestesmy na dwoch roznych biegunach jesli chodzi o mode chociaz wiele elementow garderoby mamy takich samych ( lub prawie) I dzieki Twoim zdjeciom zdecydowalam sie doodad Lity J Campbella do swojej kolejcji obuwia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz